Witamy Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej na portalu GOV.PL

Zdjęcie Monitora

 

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej jest kolejnym, które dołączyło do portalu administracji rządowej GOV.pl.

Obecnie w ramach portal GOV.pl dostępne są także strony Ministerstwa Cyfryzacji i Ministerstwa Zdrowia. Docelowo serwis ma zawierać wszystkie informacje dotyczące spraw publicznych i administracji, które dziś są rozproszone na wielu stronach jednostek administracji państwowej. Wkrótce wszystkie witryny ministerstw staną się integralną częścią portalu.

Przy GOV.pl funkcjonują serwisy Obywatel.gov.pl, Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców oraz portal informacyjno-usługowy dla przedsiębiorców – Biznes.gov.pl.

 

Źródło: alertplus.infogov.pl

Jeden z oferentów okrętów podwodnych dla MW RP w poważnych tarapatach !!!

Sfinalizowanie kluczowych programów zbrojeniowych i przetargów wartych w sumie kilkadziesiąt miliardów złotych to najważniejsze zadanie dla nowego kierownictwa MON. Eksperci podkreślają, że Mariusz Błaszczak powinien zdecydowanie przyspieszyć zakupy dla wojska. W kolejce czekają m.in. program „Wisła” i podpisanie umowy z amerykańskim dostawcą baterii Patriot, zakup śmigłowców i program „Orka”, czyli zakup nowych okrętów podwodnych. Szczególnie ten ostatni wybór musi zostać podjęty rozważnie, gdyż nie wszystkim producentom okrętów dobrze wychodzi ich budowa. Jeden z oferentów, niemiecka stocznia TKMS, boryka się ostatnio z poważnymi problemami.

– Przed ministrem obrony narodowej stoi ogromne wyzwanie w kwestii modernizacji Sił Zbrojnych. Co niezmiernie ważne, musi on przyspieszyć proces zakupowy. Marynarka Wojenna od kilkudziesięciu lat czeka na nowe okręty. Siły lądowe i siły specjalne oczekują nowych śmigłowców, cały kraj potrzebuje obrony przeciwrakietowej – podkreśla dr Łukasz Kister, ekspert do spraw bezpieczeństwa Instytutu Jagiellońskiego.

Na liście czekających na rozstrzygnięcie przetargów są m.in. program „Wisła” i podpisanie umowy z amerykańskim dostawcą baterii Patriot, zakup śmigłowców i program „Orka”, czyli zakupy nowych okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej.

– Marynarka Wojenna jest najbardziej zaniedbanym rodzajem sił zbrojnych, który zawsze był traktowany po macoszemu. Politycy dotychczas nie rozumieli jak ważnym i strategicznym akwenem jest Bałtyk i jak wiele zależy od tego, czy będziemy w stanie chronić nasze interesy na tym morzu – ocenia dr Łukasz Kister.

Zgodnie z deklaracjami MON już pod koniec ubiegłego roku miał zostać wybrany partner strategiczny do zakupu trzech okrętów podwodnych wraz z rakietami manewrującymi. Program „Orka” się jednak opóźnia.

– Marynarka Wojenna potrzebuje okrętów wyposażonych w pociski manewrujące, sprawdzonych w warunkach operacyjnych, oraz takich, które będziemy w stanie samodzielnie modernizować – podkreśla dr Łukasz Kister.

Resort obrony prowadzi rozmowy z trzema oferentami: francuskim Naval Group, szwedzkim Saab oraz niemieckim TKMS. Ten ostatni boryka się jednak z poważnymi problemami ze względu na pasmo usterek niemieckich okrętów bojowych i doniesienia o słabej kondycji finansowej i niedoinwestowaniu.

– Ostatnie doniesienia pokazują, że niemiecka marynarka nie ma szczęścia do własnych okrętów podwodnych. Z drugiej strony przemysł stoczniowy nie ma niezbędnych zdolności, żeby modernizować czy remontować zarówno okręty podwodne, jak i flotę nawodną. Niemiecki przemysł stoczniowy okazuje się być niedoinwestowany albo przestarzały. W ostatnich tygodniach musi się zmagać z międzynarodową krytyką, która zakrawa o śmieszność – ocenia ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

Pod koniec listopada prasa informowała o złym stanie kilońskich zakładów TKMS. Według niemieckich mediów stocznia nie jest w stanie dostarczyć żadnego z zakontraktowanych okrętów podwodnych w terminie, a kary finansowe za opóźnienia powodują, że produkcja jest nieopłacalna. Przykładowo, okręty podwodne budowane dla Turcji są opóźnione już o trzy lata, a suma kar z tego tytułu przekroczyła 100 mln euro.

Wcześniej, w październiku, wyszło z kolei na jaw, że żaden z sześciu niemieckich okrętów podwodnych nie jest w gotowości bojowej. Wszystkie nowoczesne jednostki typu 212A są uszkodzone, w trakcie prac naprawczych albo czekają na remont. To oznacza, że teoretycznie przynajmniej do jesieni Niemcy są niezdolne do obrony od strony morza. W tym miesiącu okazało się też, że zbudowana dla Deutsche Marine fregata „Baden-Württemberg” nie zostanie przyjęta do służby i musi wrócić do stoczni w celu naprawienia licznych usterek.

– To miał być okręt, który przyćmi wszystkie inne okręty nawodne w Europie i będzie dumą niemieckiej marynarki i niemieckiego przemysłu stoczniowego. Okazuje się, że 3 mld euro i wiele lat pracy to za mało, żeby okręt był zdolny pływać właściwie po morzach i oceanach. Co gorsza, musiał wrócił do stoczni, gdyż jego warunki pływające nie spełniały niezbędnych, minimalnych kryteriów bezpieczeństwa – mówi dr Łukasz Kister.

Ekspert do spraw bezpieczeństwa Instytutu Jagiellońskiego podkreśla, że kłopoty niemieckich stoczni powinny wzbudzić ostrożność MON, które w najbliższych miesiącach będzie negocjować zakupy dla Marynarki Wojennej.

– Chcemy rozwijać naszą Marynarkę Wojenną, więc musimy na to patrzeć z niepokojem, żeby po zakupie okrętów nie borykać się z takimi samymi problemami i żeby te okręty, które zakupimy, były właściwie wykorzystywane przez naszych marynarzy – mówi dr Łukasz Kister.

Źródło: portalmorski.pl, newseria.pl

Prezentacja założeń do planów zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich dla Zalewu Szczecińskiego i Zalewu Kamieńskiego

Urząd Morski w Szczecine zaprasza na spotkania, które odbędą się:

– dnia 6. lutego 2018 r. (wtorek) o godz. 8.30 w siedzibie Urzędu Morskiego w Szczecinie, sala 118 (Plac Batorego 4, 70-207 Szczecin) – prezentacja Założeń do planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich dla Zalewu Szczecińskiego,
– dnia 6. lutego 2018 r. (wtorek) o godz. 12.00 w siedzibie Urzędu Morskiego w Szczecinie, sala 118 (Plac Batorego 4, 70-207 Szczecin) – prezentacja Założeń do planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich dla Zalewu Kamieńskiego.

W trakcie spotkań Wykonawcy Założeń do planów zaprezentują wstępną wersję obu dokumentów. Możliwe będzie szczegółowe zapoznanie się z opracowaniami, a także wyrażenie opinii na ich temat oraz wskazanie ewentualnych błędów i nieścisłości w ich treści.

Jednocześnie informujemy, że obie wersje Założeń do planów wraz z rysunkami, udostępnione zostaną na kilka dni przed spotkaniem na stronie internetowej Urzędu Morskiego w Szczecinie (www.ums.gov.pl), w zakładce Inwestycje i projekty → Projekty unijne → Perspektywa 2014-2020 → Projekty planów zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich (morskich wód wewnętrznych) dla Zalewu Szczecińskiego i Zalewu Kamieńskiego – Projekt POWR.02.19.00-00-PM01/16.

Uprzejmie prosimy o wcześniejsze zapoznanie się z dokumentami oraz przygotowanie ewentualnych uwag i wniosków, co umożliwi przedyskutowanie ich w trakcie wymienionych spotkań.

Prosimy także o potwierdzenie uczestnictwa w spotkaniu, najpóźniej do dnia 31. stycznia br, na adres e-mail: bcendal@ums.gov.pl.

Źródło: ums.gov.pl

TSR2017 – sukces poparty badaniami

TSR2017 - sukces poparty badaniami

Każda kolejna edycja szczecińskiego zlotu wielkich żaglowców jest coraz lepiej oceniana przez mieszkańców, turystów i przedsiębiorców. To jeden z wniosków płynących z raportu pn. „Wpływ finału regat TSR2017 na gospodarkę Szczecina”.

Raport opracowali eksperci z firmy badawczej Zarzecki, Lasota i Wspólnicy. W tym celu autorzy dokumentu prowadzili szeroko zakrojoną ankietyzację, zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów krajowych i zagranicznych oraz przedsiębiorców stałych i tymczasowych. W jej toku przepytano ponad 2000 osób. Badacze przeanalizowali także dokumenty organizatorów i podmiotów zaangażowanych w przygotowanie i przebieg imprezy. Wnioski są bardzo zadowalające.

Pierwsza impreza w roku 2007 była w naszej ocenie strzałem w dziesiątkę, stąd kontynuacja. Druga, sprzed kilku lat, była równie udana. Trzecia była jeszcze lepiej oceniana – powiedział prof. Dariusz Zarzecki odpowiedzialny za przygotowanie raportu.

94% ankietowanych szczecinian i aż 98% przyjezdnych oceniło, że Szczecin właściwie przygotował się do organizacji tegorocznego finału.

Z kolei udział odpowiedzi twierdzących na pytanie: „Czy jest coś, czego Pana/Pani zdaniem zdecydowanie brakuje podczas Regat w Szczecinie? Jeżeli tak, to czego?” oscylował w okolicy 30%. Najczęściej pojawiały się zarzuty dot. niewystarczającej liczby wolnych miejsc parkingowych, sanitariatów oraz miejsc hotelowych.

Część z tych uwag będzie występowała zawsze – omawiał prof. Zarzecki.

Parking przy okazji imprez tej skali zawsze, nie tylko u nas jest, będzie problemem. Ludzie nie zaparkują przy samej imprezie. Nie oznacza to jednak, że nie należy o tym myśleć i rozważać potencjalnych rozwiązań.

Wyniki badania ankietowego TSR2017 wskazują, że:

każda kolejna edycja finału Regat jest coraz lepiej oceniana przez każdą z ankietowanych grup;
TSR 2017 stanowił kolejną udaną imprezę, do której organizatorzy przygotowali się jeszcze lepiej niż w poprzednich edycjach (tj. w latach 2007 i 2013);

docenione zostały wpływ finału regat na rozwój Miasta i jego wizerunek (zarówno w skali kraju, jak i Europy);
dostrzeżono ogólną zasadność organizowania tego typu wydarzeń.

Wydarzenie spotkało się także z szerokim echem w świecie żeglarskim. Potwierdziła to m.in. ostatnia doroczna konferencja Sail Training International w Bordeaux we Francji. Szczecin był na niej chwalony przez organizatora samego wyścigu i inne porty.

Szczecin otrzymał nagrodę za największą liczbę młodzieży na jednostkach uczestniczących w regatach. Rokrocznie wysyłamy liczną żeglarską reprezentację – mówił Zastępca Prezydenta Miasta, Krzysztof Soska.

Prócz tego podczas konferencji, szef STI jednoznacznie stwierdził, że szczeciński finał regat był drugą co do wielkości imprezą tego typu na świecie, zaraz po Bostonie.

Obecnie szczecińskie Centrum Żeglarskie we współpracy z Urzędem Miasta przygotowuje aplikację naszego miasta, które starać się będzie o możliwość organizacji kolejnego finału regat wielkich żaglowców. Decyzja zapadnie najwcześniej wiosną.

 

Źródło: wiadomosci.szczecin.eu

* Prezentacja PDF

 

Pierwszy taki statek na świecie. Nowy sposób napędzania

Kontenerowiec (zdjęcie poglądowe).

W Chinach zwodowano pierwszy na świecie elektryczny statek towarowy. Zaprojektowanie oraz budowa trwała nieco ponad rok.
Zeroemisyjny statek ma kursować na Rzece Perłowej w Południowych Chinach i posłuży do transportu węgla do lokalnej elektrowni. Podczas rozładunku i załadunku w jego akumulatorach będzie uzupełniana energia – ich ładowanie potrwa 2 godziny.
Zasięg statku oszacowano na ok. 80 km. Dwa silniki o mocy 160 kW każdy zapewnią maksymalną prędkość ok. 13 km/h. Jednostka jest zasilana przez 1 000 pakietów akumulatorów litowo-jonowych o łącznej pojemności 2,4 MWh – to 24 razy więcej niż w Tesli Model S w wersji o najdłuższym zasięgu. Trwałość akumulatorów obliczono na 5 lat.
Statek jest obecnie w fazie testów – jednostka wejdzie do służby na początku przyszłego roku. Za projekt odpowiada firma Hangzhou Modern Ship Design & Research. Według założeń, elektryczny statek ma być znacznie tańszy w użytkowaniu niż jego konwencjonalne odpowiedniki. Ponadto, ma potencjał by przyczynić się do redukcji szkodliwych emisji do atmosfery.

Źródło: tech.wp.pl

 

Energa udostępni swój system łączności TETRA do ratowania życia na morzu

 

Energa udostępni swój system łączności kryzysowej do ratowania życia na morzu. Dzięki temu służby będą skuteczniej prowadzić akcje poszukiwawcze i ratownicze, a Polska dołączy do sąsiadów, którzy wykorzystują już takie systemy na Bałtyku.

– Energa jako jedyna w Polsce wprowadziła na tak szeroką skalę system TETRA – niezależny od operatorów komórkowych system łączności cyfrowej. Dzięki zastosowanym zabezpieczeniom, jest on bardziej niezawodny w przypadku klęsk żywiołowych i awarii masowych. Sieć pokrywa cały obszar dystrybucji Grupy i obejmuje zasięgiem 85 proc. linii brzegowej Polski – od Kołobrzegu do wschodniej granicy polskiej części Bałtyku. Dlatego Energa udostępni część funkcjonalności systemu Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) – mówi Daniel Obajtek, prezes Energa SA.

Energa i SAR przeprowadziły właśnie testy, które potwierdzają przydatność systemu na morzu. TETRA poprawi łączność pomiędzy jednostkami pływającymi oraz ich komunikację z Morskim Ratowniczym Centrum Koordynacyjnym. Polska dołączy do Norwegii, Finlandii, Belgii, Litwy i Dani, które wykorzystują już system do ratowania życia na morzu.

-Tego typu podejście jest doskonałym przykładem patriotyzmu gospodarczego – raz zainwestowane pieniądze trzeba wykorzystać jak najefektywniej. Udostępnienie systemu łączności obniża barierę wejścia w nowoczesne rozwiązania komunikacyjne dla służby SAR, zaś Energa buduje wizerunek spółki zaangażowanej społecznie wzmacniającej pozycję międzynarodową Polski – mówi posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk, przewodnicząca Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

SAR, to międzynarodowa nazwa służb, które ratują osoby znajdujące się w niebezpieczeństwie na morzu. W Polsce ich rolę pełni Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa z siedzibą w Gdyni.

– Ratownicy niosą pomoc wszystkim osobom na morzu, bez względu na to, czy są to turyści, statki handlowe, rybackie czy pasażerskie. Zwalczamy także zagrożenia i zanieczyszczenia olejowe i chemiczne środowiska morskiego – mówi Maciej Zawadzki, Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Doświadczenia z Ksawerym

System łączności, który Energa udostępni służbie SAR został zaprojektowany tak, aby zapewniać łączność nawet w najtrudniejszych sytuacjach kryzysowych i awariach masowych (także podczas blackoutu). Impulsem do jego wdrożenia było przejście orkanu Ksawery w 2013 r., który doprowadził do braku zasilania u ponad 300 tys. klientów Energi. Brak skutecznego systemu łączności wydłużył wówczas czas przerwy w dostawach prądu (wskaźnik SAIDI) o około 20 minut na odbiorcę. W krytycznym momencie nie działało 250 stacji GSM, które z braku zasilania wyłączyły się już po 3-4 godzinach.

– Na tegoroczne nawałnice Energa była dużo lepiej przygotowana: mimo, że system był w fazie testów eksploatacyjnych, znacząco usprawnił prowadzenie działań w terenie i koordynację prac – podkreśla Krystian Górski, Zastępca Dyrektora Departamentu Telekomunikacji w Energa Operator.

Wykorzystywany komercyjnie system telefonii komórkowej GSM nie daje gwarancji łączności w czasie awarii masowych. Sieci GSM nie są projektowane do obsłużenia ruchu w sytuacjach nadzwyczajnych. Kiedy liczba połączeń w sieci znacznie wzrasta, wiele z nich przestaje być realizowanych. Ten efekt, w znacznie mniejszej skali, można zaobserwować podczas przeciążenia sieci komórkowych w Sylwestra. System łączności TETRA to alternatywa wobec GSM, z której korzysta jedynie określona grupa użytkowników (np. monterzy Energi, ratownicy służby SAR). System szyfruje połączenia, daje pełną kontrolę nad łącznością użytkowników i zapewnia co najmniej 36 godzinną ciągłość działania bez zasilania zewnętrznego. Dlatego systemami TETRA posługuje się 27 krajów w Europie.

TETRA Energa w liczbach

•139 masztów (przekaźników)
•75 000 km kw. (zasięg porównywalny z powierzchnią Republiki Czeskiej)
•ponad 3 000 radiotelefonów
•obsługuje ponad 1000 rozłączników i stacji średniego napięcia (planowane ponad 8000)

Przeznaczeniem TETRA w Energa jest zapewnienie komunikacji głosowej między brygadami pogotowia energetycznego i dyspozytorami, a także transmisja danych technologicznych dla systemów SCADA. System zapewni większe bezpieczeństwo prac na sieci elektroenergetycznej, oraz przyspieszy tempo usuwania awarii masowych. Dzięki zapewnieniu niezawodnego i szybkiego kanału komunikacyjnego dla urządzeń zdalnie sterowanych poprawi ciągłość dostaw energii elektrycznej.

Grupa postawiła już 123 ze 139 planowanych masztów (przekaźników), a w czerwcu rozpoczęła próbną eksploatację. Już w sierpniu system wykazał swoją przydatność. Wspomagał Energę podczas usuwania skutków nawałnicy – m.in. skrócił czas przekazywania informacji między brygadami naprawiającymi uszkodzenia linii. Na początku 2018 roku Energa wdroży wszystkie funkcjonalności systemu i uruchomi wszystkie planowane przekaźniki – wówczas, poza niezawodną łącznością, możliwe będzie m.in. zdalne sterowanie odłącznikami energetycznymi na całym obszarze działania (bardziej niezawodne niż używana obecnie transmisja GPRS). W przyszłości TETRA będzie wykorzystywana w aplikacjach Smart Grid i będzie używana w automatycznych systemach odbudowy zasilania FDIR (Fault Detection, Isolation and Restoration). Ich celem jest poprawienie współczynników niezawodnościowych sieci (SAIDI i SAIFI), poprzez znaczące skrócenie awarii zasilania, a także automatyczne izolowanie i ograniczenie do minimum ich obszarów.

Geneza powstania standardu TETRA

TETRA została opracowany przez Europejski Instytut Norm Telekomunikacyjnych (ETSI) jako bezpieczny standard łączności dla przemysłu i dla służb państwowych. Powstał do wsparcia działania w sytuacjach krytycznych. TETRA jest systemem dyspozytorskim trankingowym przeznaczonym przede wszystkim dla służb bezpieczeństwa publicznego (policja, straż pożarna), ratownictwa, administracji, transportu publicznego (miejskiego czy kolejowego), a także dla dużych przedsiębiorstw, w tym energetycznych. TETRA sprawdza się zarówno doraźnie, np. kiedy trzeba zabezpieczyć imprezy masowe jak i w sytuacjach kryzysowych np. w przypadku awarii konwencjonalnych systemów łączności będących wynikiem klęsk żywiołowych. System TETRA zapewnia łączność radiową użytkownikom rozproszonym na określonym obszarze, który jest niedogodny dla konwencjonalnych systemów łączności. W przypadku energetyki zapewnia zasięgi na rozległych obszarach z dala od skupisk ludzkich, gdzie biegną linie wysokiego i niskiego napięcia. System TETRA jest wykorzystywany w ponad 100 państwach na świecie, w tym w około 50 państwach użytkowany jest przez sektor publiczny.

W dniu 18 grudnia 2017 w siedzibie Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (SAR) w Gdyni odbyła się konferencja na której zaprezentowano systemy łączności TETRA, który Energa udostępniła na potrzeby ratowania życia na morzu. Gości zaprosiła Poseł na Sejm RP Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Harmonogram konferencji:

10:00-10-30 – Przywitanie gości i przedstawienie uczestników, wystąpienia przedstawicieli Energa, SAR i sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
10:30 – 10:40 Prezentacja SAR – Janusz Maziarz
10:40 – 10:50 Prezentacja Energa – Krystian Górski
10:50 – 11:20 Konferencja prasowa – pytania mediów
11:20 dla chętnych – zwiedzanie Centrum Dyspozytorskiego SAR (pokaz konsoli dyspozytorskich) oraz zwiedzanie statków SAR zlokalizowanych na Nabrzeżu Kutrowym
12:00 – Zakończenie konferencji

Źródło: media.energa.pl, całość artykułu na tetraforum.pl

Okręty wojenne szansą dla stoczni

Miasto chce przejąć nabrzeża

Miasto chce przejąć nabrzeża

Sytuacja prawna reprezentacyjnych nabrzeży położonych u podnóża Wałów Chrobrego jest dosyć skomplikowana. Warto jednak się z nią zapoznać, by poznać i zrozumieć sens starań miasta o przejęcie i remont bulwarów.

Kto zarządza nabrzeżami przy Wałach Chrobrego?

Obecnie Bulwarem Chrobrego i Nabrzeżem Wieleckim w Szczecinie zarządza spółka Polsteam – Żegluga Szczecińska sp. z o.o., której wspólnikami są państwowa Żegluga Polska (51% udziałów) i miejska Żegluga Szczecińska (49% udziałów). Jak widać miasto ma mniejszy wpływ na to, co dzieje się z tym miejscem. Stąd chęć odkupienia udziałów od Żeglugi Polskiej. Taki scenariusz pozwoliłby na decydowanie o nabrzeżach, ich remont i modernizację.

Co robimy, by przywrócić bulwary miastu?

Żegluga Szczecińska 15 listopada 2017 roku zdecydowała się na skierowanie sprawy na drogę sądową przeciwko Polsteam – Żegluga Szczecińska o wydanie Bulwaru Chrobrego i Nabrzeża Wieleckiego w Szczecinie w celu wyjaśnienia trwających od wielu lat wątpliwości co do ważności umowy, na podstawie której w 1998 roku ówczesne Przedsiębiorstwo Państwowe Żegluga Szczecińska przeniosło na spółkę (jako aport) prawo wieczystego użytkowania tych terenów. Żegluga Szczecińska, jako następca prawny Przedsiębiorstwa Państwowego Żegluga Szczecińska, wniosła do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum pozew o wydanie tych nabrzeży.

Dlaczego do tego doszło?

Miejska spółka Żegluga Szczecińska od kilku lat próbowała znaleźć polubowne rozwiązanie sprawy wadliwie wniesionego w 1998 roku aportu. Wspólnicy zawarli w sierpniu 2016 roku przedwstępną umowę sprzedaży udziałów w Polsteam, na mocy której Żegluga Szczecińska stałaby się stuprocentowym właścicielem spółki Polsteam, a przez to z powrotem wieczystym użytkownikiem nabrzeży. Na zawarcie umowy przyrzeczonej, przenoszącej własność udziałów, decyzją z 9 grudnia 2016 roku Minister Skarbu Państwa nie wyraził zgody.

W związku z powyższym Żegluga Szczecińska zdecydowała się na skierowanie sprawy na drogę sądową. Spółka stoi na stanowisku, że bezwzględnie należy doprowadzić do stanu, w którym prawowity użytkownik będzie w posiadaniu terenu, co następnie umożliwi oczekiwaną przebudowę i modernizację – wzorem pozostałych bulwarów i nabrzeży.

Co dalej?

Sąd uznał za uprawdopodobnione argumenty zawarte w pozwie złożonym przez Żeglugę Szczecińską i 21 listopada br. wydał postanowienie o zabezpieczeniu powództwa poprzez zakaz obciążania nabrzeży ograniczonymi prawami rzeczowymi, a także zakaz oddawania ich w najem, dzierżawę, leasing i użyczenie. Sąd 22 listopada dokonał wpisu w księdze wieczystej prowadzonej dla nabrzeży wzmianki o powyższych zakazach.

Co dzięki temu osiągnięto?

Dzięki temu Polsteam – Żegluga Szczecińska nie będzie mogła zaciągnąć pożyczki od innej spółki grupy PŻM – Polsteam Frachtowanie, co planowała Rada Nadzorcza. W naszym mniemaniu plan Żeglugi Polskiej polegał na udzieleniu pożyczki pod zastaw Bulwaru Chrobrego i Nabrzeża Wieleckiego spółce Polsteam – Żegluga Szczecińska, która od lat generuje straty i nie miałaby możliwości finansowych obsługi i spłaty zobowiązania. Wynikiem takiego działania byłoby odebranie nabrzeży przez pożyczkodawcę – Polsteam Frachtowanie – a więc pośrednio przez Żeglugę Polską. Miasto nie może zgodzić się na takie przejęcie nabrzeży, bo, uniemożliwi to oczekiwaną przez mieszkańców modernizację i renowację nabrzeży.

Dodatkowo Żegluga Szczecińska – jako 49-procentowy udziałowiec Polsteam Żeglugi Szczecińskiej – wniesie o likwidację spółki z uwagi na generowane, milionowe straty. Taki scenariusz sprawiłby, że nabrzeża (dzięki zabezpieczającym zapisom w umowach wprowadzonych przez miasto w roku 2013) wróciłyby do Żeglugi Szczecińskiej.

Czeka nas zatem sprawa sądowa, której wyniki może zaważyć na przyszłości jednego z najpiękniej położonych miejsc w Szczecinie.

Źródło: szczecin.eu

ALERT RCB !!!